13 OFF / Joanna Mielech, książki fotograficzne

Książki fotograficzne to osobny świat, w który można zanurzyć się całkowicie. Bywają one zarówno wypełnione fotografiami, obrazami, jak i towarzyszącym im tekstem, który może mieć różne funkcje, lecz co do zasady, powinien być na dobrym poziomie.

Jaki jest klucz do wyboru książek fotograficznych na wystawę przygotowaną przez Ciebie na 13. Opolski Festiwal Fotografii?

Wystawa książek fotograficznych towarzysząca 13. Festiwalowi OFF w Opolu w 2023 r. jest w pewnym sensie próbą zrozumienia istoty historii fotografii. Jej dekonstrukcja ukazuje bowiem podstawowe składniki, które stanowią szkielet późniejszego kompendium. Podstawowym jego budulcem są poszczególne obrazy i subiektywna kreacja  artysty. Innym istotnym aspektem jest również obiektywna rejestracja tego, co się wydarza w teraźniejszości, czego odpowiednikiem w fotografii jest reportaż. Przy pisaniu historii fotografii bardzo ważne są również interpretacje artystów, ale także teoretyków i krytyków –słowa o medium fotograficznym, które otwierają i zmieniają nasze postrzeganie fotografii. Ostatnim etapem jest złożenie w całość historii indywidualnych, próba znalezienia ich części wspólnych, stanowiących pewien styl związany z danym czasem. Tak powstają historie sztuki i fotografii, z podkreśleniem, że ich ostateczny kształt wiąże się z dokonaniem subiektywnej selekcji dzieł i autorów ujętych w danym opracowaniu.

Czy książki fotograficzne to tylko estetyczny gadżet na półce, książka do czytania czy oglądania?

Książki fotograficzne to osobny świat, w który można zanurzyć się całkowicie. Bywają one zarówno wypełnione fotografiami, obrazami, jak i towarzyszącym im tekstem, który może mieć różne funkcje, lecz co do zasady, powinien być na dobrym poziomie. Istotny jest również projekt, dizajn, który spina książkową rzeczywistość. Książka fotograficzna może istnieć niezależnie, nie musi być katalogiem wystawy, ani albumem. Jest czymś odrębnym, pewnego rodzaju dokumentacją danego problemu, którym postanowił zająć się autor.

Jak kuratorka wystaw fotografii, twórczyni tekstów o sztuce fotografii postrzega relację tekstu i obrazu?

W książce fotograficznej można inaczej niż na wystawie działać z tekstem. Można rozszerzyć ideę podpisu do głębszych wypowiedzi na temat każdego z prezentowanych zdjęć. Na wystawie nie jest to możliwe, a dzięki możliwościom wydawniczym, dzięki projektowi graficznemu, w książce można stworzyć nowe konteksty, o których autor nawet, być może, nie myślał w trakcie fotografowania. Książka fotograficzna pozwala na inny, odrębny kontakt z oglądającym ją widzem. Najpiękniej jest wtedy, kiedy dana książka zostaje z nami na zawsze, kiedy do niej wracamy, odnajdując w niej coś ważnego tylko dla nas, kiedy tworzymy z nią intymną, osobistą relację.

Czy książki fotograficzne to pochodna jakiegoś deficytu czy rozszerzenia możliwości twórczych fotografów?

Zdecydowanie poszerzają one możliwości twórcze. Fotografowie mogą w tych książkach wykreować zupełnie nową rzeczywistość, stanowiącą unikatową wypowiedź, stworzoną w języku innym niż ten, którym posługują się, na przykład, podczas prezentacji wystawy.

Rozmawiała: Agnieszka Plech

Udostępnij:

Skip to content