W piątek, 26 czerwca, w ramach Opolskiej Nocy Kultury, deptak przy Placu Wolności w Opolu oficjalnie zamienił się w plenerową galerię pełną niezwykłych, osobistych opowieści. Oficjalne otwarcie wystawy plenerowej „35 lat Opawskiej Szkoły Fotografii II” przyciągnęło miłośników fotografii poszukujących w sztuce głębokich, wewnętrznych emocji.
Prezentowane na wystawie prace twórców związanych z Instytutem Twórczej Fotografii (ITF) udowadniają, że aparat fotograficzny może być narzędziem skrajnie osobistej wypowiedzi. Zamiast chłodnego fotoreportażu czy bezosobowego dokumentu, widzowie na placu Wolności mogą podziwiać kadry pełne wrażliwości, lęków, tęsknot oraz intymnych relacji z drugim człowiekiem. Ekspozycja łączy spojrzenia artystów z trzech sąsiadujących krajów, prezentując wyjątkowy dialog twórczy Czechów, Słowaków i Polaków.
Swoje niezwykłe interpretacje rzeczywistości zaprezentowali: Daniela Búryová, Hana Connor & Filip Jandourek, Iwona Germanek, Lubomír Hajdučík, Lukáš Horký, Aleksandra Kossowska, David Machač, Jana Mašterová, Jan Mihaliček, Katarzyna Navarra, Eduard Palíšek, Franc Roman, Karolina Rutkowska, Kateřina Sovová, Květa Trčková, Kristýna Trlidová oraz Roman Vondrouš.
Kuratorzy wystawy: Vladimír Birgus, Arkadiusz Gola oraz Michal Szalast.
Dużej wystawie prac polskich studentów i świeżych absolwentów Instytutu Twórczej Fotografii Wydziału Filozofii i Nauk Śląskiego Uniwersytetu w Opawie, zatytułowana 35 lat Opawskiej Szkoły Fotografii I, odbywająca się w Muzeum Opolskiego Śląska, towarzyszy mniejsza plenerowa wystawa 35 lat Opawskiej Szkoły Fotografii II w centrum Opola. Prezentuje ona przykłady prac nie tylko polskich, ale także czeskich i słowackich studentów. Pokazuje to, że Instytut Twórczej Fotografii, który jest drugim najstarszym i największym z dziesięciu fotograficznych kierunków i wydziałów na czeskich uniwersytetach pod względem liczby studentów i wykładowców, prowadzi zajęcia we wszystkich głównych dziedzinach fotografii. Wystawa prezentuje więc szeroki wachlarz tematów i stylów w pracach jego studentów.
Wystawa ujawnia, jak mocno akt fotografowania bywa spleciony z porządkowaniem własnej tożsamości, pamięci oraz przepracowywaniem trudnych, osobistych doświadczeń. Květa Trčková dotyka bolesnej, rodzinnej rany – poprzez ciszę i wizualną nieobecność próbuje wyrazić osobisty żal po utraconym dzieciństwie swojej matki, które przerwała brutalna historia dziadka i polityczna przemoc. Niezwykle poruszający, intymny dialog z chorobą i relacją rodzicielską podejmuje Iwona Germanek w cyklu „Różowy nie istnieje”. Jako matka próbuje ona przeniknąć ukryte przed najbliższymi warstwy depresji swojej córki, łącząc jej czarno-białe autoportrety z własnymi fotografiami, a dramatycznym gestem zeskrobywania portretu i zaznaczania go różowym kolorem podejmuje próbę opowiedzenia o codziennym doświadczeniu przetrwania. Z kolei Katarzyna Navarra w projekcie „Relationship” oferuje metaforyczne przedstawienie relacji międzyludzkich. Zaprasza tym samym do refleksji nad kształtującymi codzienność własnymi doświadczeniami, wzajemnościami i emocjami, które definiują nas jako istoty społeczne.
Ta potrzeba osobistego wyrażenia siebie realizuje się także poprzez radykalne skrócenie dystansu i wejście w głąb intymnych, zamkniętych światów. Karolina Rutkowska przez dwa lata budowała relację z osobami w kryzysie bezdomności, dzięki czemu jej fotografie nie są jedynie zapisem biedy, ale kruchym świadectwem zaufania – próbą ocalenia śladu po ludziach skazanych na niewidzialność i samotność. W podobny sposób Lubomír Hajdučík rezygnuje z dystansu na rzecz wieloletniej, socjologicznej i niezwykle bliskiej sondy w codzienność rodziny żyjącej z niepełnoprawnością intelektualną, starając się przełamać społeczne niezrozumienie. Jana Mašterová z czułością szuka autentycznego, niezafałszowanego stereotypami głosu społeczności romskiej, która stanowi integralną część krajobrazu i historii. Przejmującym dowodem na poszukiwanie nowego języka ekspresji jest też projekt Aleksandry Kossowskiej„Świat dotyku”, która poprzez ręczną perforację odbitek stara się dotknąć sposobu, w jaki niewidome dzieci budują swoją pamięć i przestrzeń poprzez percepcję haptyczną.
Osobista ekspresja na wystawie manifestuje się również w potrzebie anektowania i oswajania najbliższego otoczenia. David Machač w cyklu „Działkowcy” odnajduje intymny ślad człowieka w architekturze ogrodowych altan, traktując je jako bezpośrednie przedłużenie osobowości ich właścicieli, którzy odciskają swój ślad na formie miejsca. Z kolei Kristýna Trlidová, poprzez historię swojej przyjaciółki Lenki żyjącej na „półsamotni”, wyraża osobistą tęsknotę za ciszą, harmonią i powrotem do pierwotnego rytmu natury oraz współbrzmienia z jej cyklem.
Nawet tam, gdzie tematem staje się przestrzeń wspólna lub lęk przed zmianą, autorzy filtrują rzeczywistość przez własne emocje. Jan Mihaliček w cyklu „Nowy Jork – ostatnie dni…” dzieli się subiektywnym, melancholijnym poczuciem schyłku wolności i demokracji tuż przed inauguracją Donalda Trumpa, Vanda Mesiariková w „Nieznanych horyzontach” uzewnętrznia niepokój wobec powracających cieni przeszłości i znaków dawnej władzy, a Lukáš Horkýrejestruje znikanie i degradację krajobrazu postindustrialnego Karwiny jako stratę osobistej przestrzeni życiowej mieszkańców pod wpływem przemysłu wydobywczego.
Całość tej intymnej opowieści dopełniają wielowymiarowe, autorskie komentarze i formy ekspresji pozostałych twórców. Daniela Búryová w cyklu „Owce jak ludzie” prowadzi metaforyczne poszukiwania wokół motywu bezrefleksyjnego podążania za tłumem i utraty indywidualności na rzecz zbiorowości. Pełne humoru i ironii spojrzenie Romana Vondrouša w projekcie „Absurdy świata wyścigów” obnaża z kolei komiczne sceny, elementy mody, maski i kreowanie wizerunku w specyficznym środowisku wyścigów konnych. Egzystencjalne pytania stawia Kateřina Sovová, która w cyklu „Sezon na bale” bada obecność i funkcję masek społecznych w codziennym życiu ludzkości. Zestawienie zamykają barwne, pełne życia mikrohistorie Romana Franca zatytułowane „Kolorowe opowieści” oraz uwieczniony przez Eduarda Palíškaemocjonalny dokument stworzony w duchu stowarzyszenia 400 ASA, który chwyta najgłębsze, wewnętrzne emocje ulotnej chwili.
Vladimír Birgus
Wystawa powstała dzięki dofinansowaniu z budżetu Miasta Opola oraz wsparciu Uniwersytetu Śląskiego w Opawie (grant SGS/1/2024) i Centrum Czeskiego w Warszawie.










